Oto sześć najciekawszych aktywności w Hurghadzie: 1. Zwiedzanie Hurghady. Jeszcze nie tak dawno temu Hurghada była spokojną wioską rybacką. Można sobie o tym namacalnie przypomnieć, przybywając do portu, gdzie gwarny targ rybny roi się od mieszkańców. Naprzeciwko targu znajduje się ogromny meczet Al Mina. Powierzchnia Morza Czerwonego wynosi około 438 000 km 2 (169 000 mil kwadratowych), około 2250 km długości i — w najszerszym miejscu — 355 km (221 mil). Ma średnią głębokość 490 m (1610 stóp), aw centralnej niecce Suakin osiąga maksymalną głębokość 3040 m (9970 stóp). Morze Czerwone ma również rozległe płytkie szelfy Trzy kierunki, które kuszą ciepłą pogodą i widokami. latem, ale i poza sezonem. Piramidy, sympatyczni mieszkańcy, wyjątkowe plaże i niezwykłe rafy koralowe - to te elementy przyciągają tu co roku milionów turystów. Nie zapominajmy też o wspaniałej pogodzie. Zimą możemy spodziewać się temperatur rzędu 23–25 stopni. Więcej. Fast Money. Morze Czerwone jest jednym z najlepszych miejsc do urządzenia sobie nurkowania, jeśli mówimy o terenach w miarę bliskich Polsce. Wyjazd do Egiptu na nurkowanie jest atrakcją samą w sobie: niezależnie od tego, czy robimy to z akwalungiem, czy w masce z fajką. Rafy Koralowe Morza Czerwonego należą do jednych z najatrakcyjniejszych na świecie. Woda jest ciepła i niesamowicie przejrzysta, a temperatura powietrza niemal przez cały rok pozwala na to, żeby bez problemu korzystać z nurkowania. Linia brzegowa Morza Czerwonego wynosi dokładnie 1932 km. Maksymalna głębokość Morza Czerwonego wynosi 3040 m. Co to jest rafa koralowa? Rafy koralowe to twory złożone z jamochłonów, czyli z koralowców, tworzących wspólnie kolonie. Kolonie są organizmem żywym: stale odradzającym się. Gdy jedne koralowce umierają, na ich szkielecie powstają nowe. Żywią się planktonem, a do rozrostu potrzebują dość znacznej dawki słońca. Wybrzeża Egiptu to doskonałe miejsce do rozwoju rafy koralowej, bo właśnie tutaj znajdują się płytkie, dobrze nasłonecznione i ciepłe wody. Rafa koralowa w Egipcie zagrożona wyginięciem Wyjeżdżając do Egiptu na nurkowanie, należy mieć świadomość tego, że to co zobaczymy pod wodą jest piękne, ale jego istnienie jest zagrożone. Rafa koralowa w Egipcie jest naruszona przez działalność człowieka i grozi jej wyginiecie. Wszystkiemu winny jest oczywiście ruch turystyczny, który w swoim natężeniu powoduje, że warunki do rozwoju żyjątek morskich na tym terenie wciąż pogarszają. Winna jest temu po części mentalność Egipcjan, którzy chcą po prostu żyć z turystyki i wykorzystują do tego warunki naturalne. My, jako Europejczycy, nie do końca mamy na to wpływ, jednak to co możemy zrobić to przynajmniej nie szkodzić. Nie należy dotykać koralowców, ani tym bardziej starać się na nich stawać w wodzie. Starajmy się też unikać wzbijania piachu wokół koralowców, bo ten, opadając, dusi je. Warto też powstrzymać się od kupowania kawałków rafy koralowej na bazarach: prawdopodobnie są wyciągnięte z toni morskich nielegalnie, a sprzedawane są ze względu na to, że turyści lubią je kupować. Nie należy również łowić ryb na terenie rafy koralowej. W Egipcie znajdują się 3 rodzaj raf: przybrzeżne: znajdujące się w płytkiej wodzie w pobliżu lądubarierowe, które rozciągają się wzdłuż brzegów wysp i szelfów kontynentalnychplatformowe: wyrastają z piaszczystego dna morskiego, przypominają podwodne wyspy Dlaczego lubimy rafy koralowe? Rafy koralowe są pełne kolorowych rybek. Koralowce stwarzają niesamowite wrażenie. Poza tym, możemy przebywać ten podwodny świat w zupełnie inny sposób niż spacerem. W dodatku, woda jest na tyle przejrzysta, że można odnieść wrażenie przebywania na lądzie. To wszystko sprawia, że co roku dziesiątki tysięcy osób chce zanurkować w rafie koralowej. Która część rafy koralowej jest najbardziej atrakcyjna? Nawet niewielkie skrawki rafy koralowej mają w sobie całą mnogość kolorowych żyjątek. Szczególne wrażenie robią ryby z rodziny babkowatych, wargacze, lucjany oraz jeżowców. Rafy porośnięte są też spokojnie falującymi trawami morskimi i glonami. Większość osób nurkujących w rafach koralowych w Egipcie kieruje się natychmiast do czoła rafy, gdzie różnorodność morskiego życia jest na pierwszy rzut oka największa. W górnej części rafy koralowej znajdują się najbardziej kolorowe gatunki ryb, ale też rekiny. Znajdują się tutaj też amfipriony, ślizgi i chetoniki. 5 najczęściej polecanych miejsc do nurkowania w Morzu Czerwonym Sza’ab Abu Ramada, czyli Akwarium. Znajduje się około 15 km od Hurghady. Woda jest płytka na tych terenach. Ryby, które spotyka się na tym terenie to: rekiny, tuńczyki, barrakudy, Reef. Rafa znajduje się w oddaleniu ok. 5 km od wyspy Giftun. To właśnie tutaj znajdują się oswojone rekiny oraz mureny. Green Hole to rafa znajdująca się ok 60 km od Quseyr to miejsce dobre zarówno dla osób, które nurkują z akwalungiem, jak i z fajką. Znajdują się tutaj raje i delfiny. Bajt Goha, zajmujący się ok. 20 km w kierunku północnym od Quseyr. Teren jest bardzo płytki. Przemierzając podwodne tereny można uzyskać wrażenie przemieszczania się po labiryntach utworzonych przez Beach Home Reef to również jedna z ciekawszych raf. Znajduje się niedaleko hotelu Movenpick Quseir, w którym można wypożyczyć sprzęt do nurkowania, otrzymać pomoc doświadczonego instruktora, a także wyrobić sobie certyfikat CMAS lub PADI. Hotele znajdujące się na wybrzeżu często wypożyczają sprzęt do nurkowania i zapewniają instruktorów. Udostępniają łodzie do udania się na nurkowanie, jak i sprzedają drobny sprzęt nurkowy. Osoby, które podchodzą na poważnie do kwestii rozpoczęcia uprawiania tego sportu i połączenia tego z wakacjami w Egipcie, powinny udać się właśnie do resortów, które są połączone ze szkołami na nurków. Hotele z ośrodkami nurkowymi w okolicy Szarm asz Szajch w Egipcie: Ghazala hotelMovenpick Quseir Hotele z ośrodkami nurkowymi w okolicy Dahab w Egipcie: Nesima HotelShedwan Golden Beach HotelJasmin Village Z okolic Dahab z łatwością można podpłynąć do raf koralowych o własnych silach, bez korzystania z łodzi w tym celu. W okolicy Hurghady i Szarm asz Szajch konieczne jest wynajęcie łodzi w tym celu. Wybrzeże Synaju natomiast – podobnie jak Dahab – obfite jest w ciekawe i łatwo dostępne rafy koralowe. Egipt – które okolice są najlepsze do nurkowania, jeśli poszukujemy spokoju? Jeśli szukamy miejsca dalekiego od turystycznej komercji, kierujmy się na południe od Hurghady. Mamy tam dziesiątki kilometrów prawie dziewiczego nabrzeża. Rafy koralowe znajdujące się w tamtych rejonach są najmniej skażone spośród wszystkich, które można spotkać w okolicy Egiptu. Która pora roku jest najlepsza na nurkowanie w Egipcie? Amatorzy nurkowania chwalą sobie jesień oraz wiosnę. Lato może okazać się zbyt dużym wyzwaniem ze względu na niesamowite upały, których nie jest w stanie złagodzić nawet kąpiel w chłodniejszym morzu. Zimą natomiast może okazać się zbyt zimno, jeśli nurkujemy bez kombinezonu. W okresie od marca do czerwca plaże są nawiewane piaskiem, niesionym przez pustynny wiatr. Natura potrafi tworzyć prawdziwe cuda! Przykładem takowych są rafy koralowe. Specjalnie dla Was wybraliśmy 10 najpiękniejszych z nich. 10. Rafa koralowa Morza Czerwonego Ponad 260 gatunków skalistych raf oraz 1100 gatunków ryb. Otoczona przez Saharę i Pustynię Arabską. Długość tej rafy wynosi 1200 mil. Mówi się też, że ma ok. 5000 lat (według legendy, istnieje od czasów starożytnych egipskich faraonów). 9. Rafa Florida Keys Płytkie wody wokół archipelagu wysp Florida Keys stanowią idealne miejsce dla raf koralowych. Klimat tam panujący pozwala morskim zwierzętom egzystować w doskonałych warunkach. 8. Wielka Mezoamerykańska Rafa Koralowa Jedna z najpiękniejszych raf koralowych świata. W jej otoczeniu żyje wiele gatunków morskich zwierząt oraz ryb. 7. Rafa Apo Apo to miejsce niezwykłe, zwłaszcza dla nurków, którzy mogą tam podziwiać piękno wodnej natury. 6. Rafa Andros Znajduje się w pobliżu wysp Andros i jest jedną z najdłuższych raf koralowych świata. Raj dla osób, które kochają nurkowanie oraz wypoczywanie na Karaibach. 5. Archipelag Czagos Malediwy, Ocean Indyjski. To właśnie tu znajduje się Archipelag Czagos. Jest to miejsce idealne dla turystów, którzy pragną podziwiać piękno rafy koralowej. 4. Rafa Koralowa Belize Położona u wybrzeży Belize, uznawana jest za drugą najdłuższą rafę koralową świata. Swoją popularność zawdzięcza słynnemu oceanografowi, Jacques owi Costeau, który na początku lat 70. wpłynął statkiem badawczym do wielkiej rozpadliny morskiej zwanej Great Blue Hole. 3. Archipelag Raja Ampat Nazwa archipelagu oznacza "Czterech Króli". W skład Raja Ampat wchodzą cztery główne wyspy: Waigeo, Batanta, Salawati, Misool, jak również setki mniejszych wysp. Znajduje się tu ok. 550 gatunków korali madreporowych. 2. Rafa koralowa Nowej Kaledonii Jedna z najbardziej rozbudowanych oraz najpiękniejszych raf koralowych świata, będąca symbolem południowej części Oceanu Spokojnego. 1. Wielka Rafa Koralowa Znajduje się u wybrzeży Australii i jest największą na świecie rafą koralową. Stanowi ona symbol wolności i piękna stary w dupę jebany ( | tak mocne bym powiedział takie chujowe 9/10 Rafy koralowe obumierają; szkodzi im wzrost temperatur, zakwaszenie oceanów, turystyka, przełowienie. Uratować je mogą tylko międzynarodowe systemowe działania, choć ważne są także codzienne decyzje pojedynczych ludzi. "Wielka prośba do Kowalskiego, który spędza urlop nad Morzem Czerwonym, aby nie deptał raf i nie brał z niej żywych pamiątek” - mówi dr Anna Panasiuk, oceanograf z UG. Dr Anna Panasiuk jest adiunktem w Zakładzie Badań Planktonu Morskiego, na wydziale Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego. Jako oceanograf w swojej pracy badawczej szczególnie skupia się nad zagadnieniami związanymi z biologią morza, w tym również wpływie zmian klimatycznych i szeroko pojętych czynników antropogenicznych na funkcjonowanie fauny morskiej. - Niedawno zespół z University of Leicester ostrzegł, że potrzebne są pilne działania, aby zapobiec zniszczeniu raf w ciągu 30 lat. Czy rafy od dawna mają problemy? - W zasadzie można powiedzieć, że zaczęły się one od okresu intensywnego rozwoju przemysłu, a więc trwają mniej więcej od 100 lat i od tego czasu systematycznie się nasilają. Rafom oczywiście szkodzą różne czynniki, ale do głównych na pewno zaliczyć można rosnącą temperaturę wód morskich. - Nie lubią ciepła? - To prawda, że większość gatunków jest ciepłolubna, ale należy pamiętać, że też większość tych gatunków preferuje określony zakres temperatury. W strefie umiarkowanej latem temperatura wody ma powyżej 20 stopni C, zaś zimą około 2 stopni C. Tymczasem w oceanie, w ciepłych strefach klimatycznych, wahania są niewielkie i już nieznaczne podniesienie średniej temperatury może powodować obumieranie koralowców. Często wskutek zbyt wysokiej temperatury dochodzi do tzw. bielenia koralowców. Zjawisko to polega na tym, że obumierają żyjące w koralach symbiotyczne algi, a bez nich - giną same koralowce. Rosnącej temperaturze towarzyszy także destrukcyjne dla koralowców zakwaszenie wody, czyli spadek jej pH. - Na czym to polega? - Również ma ono związek ze wzrostem stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Kiedy gaz ten rozpuszcza się w wodzie, rośnie jej kwasowość. Szkielety koralowców są tymczasem zbudowane z węglanu wapnia, który w środowisku o niższym pH, w prostym ujęciu, rozpuszcza się. Koralowce muszą więc zużywać więcej energii do funkcjonowania, a przy dalszym wzroście kwasowości oceanów będzie dochodziło do ich wymierania. Co jeszcze rafom szkodzi? - Wyniszcza je przełowienie i turystyka. Na przykład w rejonie Australii obserwuje się - dosłownie - wyżeranie raf przez rozgwiazdę zwaną koroną cierniową z gatunku Acanthaster planci, która zaczęła masowo występować w niektórych obszarach. A przecież żyła w tym środowisku wcześniej i nic złego się wcześniej nie działo, bowiem jej populacja była kontrolowana przez dużego mięczaka morskiego z gatunku Charonia tritonis, który ma piękną muszlę, i który był i jest odławiany w dużych ilościach. To - czyli spadek populacji naturalnego wroga - spowodowało wzrost liczebności powyższej rozgwiazdy. Do tego dokładają się problemy związane z zachowaniami turystów, którzy dosłownie depczą rafy albo wręcz odłamują sobie ich fragmenty "na pamiątkę". Tymczasem koralowce rosną raczej bardzo wolno i jest to jedynie pół do kilku centymetrów w ciągu jednego roku. Jednocześnie rafy to wyjątkowo złożone systemy, z olbrzymią bioróżnorodnością, przez którą można je porównać do lasów tropikalnych Amazonii. Czy przez tę złożoność łatwiej je zniszczyć, czy są raczej bardziej odporne? - To działa na dwa sposoby. Z jednej strony rzeczywiście jest tak, że w środowisku morskim jeden element żywy, którego ubywa, może być częściowo zastąpiony przez inny. W przypadku jednak raf koralowych mamy do czynienia często z bardzo skomplikowanymi, złożonymi powiązaniami i przy tym niezwykle silnymi, a zarazem - unikatowymi. Jeśli więc jakaś część tej „układanki” ucierpi lub ulegnie degradacji, konsekwencje są widoczne na poziomie całego systemu. - Czy możemy cofnąć zmiany, zachodzące w związku z rafami koralowymi i ich ekosystemami? - Sprawa jest poważna, ponieważ nie jesteśmy w stanie tych procesów obecnie zatrzymać. Można je co najwyżej spowolnić i być może zmniejszyć ich dynamikę. - Dlaczego? - Spójrzmy choćby na dwutlenek węgla. Jego wyższe stężenie w atmosferze jest faktem i w dalszym ciągu jest on do niej emitowany, i z tego powodu nadal będzie on pochłaniany przez oceany, których kwasowość będzie w dalszym ciągu rosła, wpływając tym samym bardzo niekorzystnie na zbiorowiska raf koralowych. - Kiedy słyszę o takich rzeczach - chcę zapytać, czy działania moje własne - albo tzw. Kowalskiego - mogą mieć znaczenie dla poprawy stanu raf. - Mogą. Wielka prośba do pana Kowalskiego, który spędza urlop np. nad Morzem Czerwonym, jest taka, aby nie deptał raf, kiedy się na nich znajdzie, ani nie zabierał z niej „żywych pamiątek”. Kolejna sprawa to emisja gazów cieplarnianych. Jeżeli mamy taką możliwość, można zdecydować się na ogrzewanie (domu) bardziej ekologiczne, czy też samochód elektryczny. Potrzebna jest także edukacja. To już się dzieje, ja np. również prowadzę zajęcia z dziećmi w przedszkolach, z młodzieżą w szkołach podstawowych, średnich. Młode pokolenia coraz lepiej rozumieją, jak chronić przyrodę i są coraz bardziej świadome zmian. Sama wiedza jednak często nie wystarczy. - Na czym polega problem? - Wiadomo, jak kosztowna jest obecnie nowoczesna technologia, w tym np. samochody elektryczne - mało kogo na nie dzisiaj stać. W dalszym ciągu w wielu państwach produkcja energii odnawialnej jest wciąż na bardzo niskim poziomie, a dużym udziałem cechuje się wykorzystanie nieodnawialnych nośników energii. Potrzebne są więc rozwiązania systemowe, intensyfikacja współpracy międzynarodowej, tym bardziej, że to jest nasz wspólny problem i wspólne negatywne konsekwencje, które będą wynikać z braku działań. Dotyczy to także wsparcia dla krajów biedniejszych, np. w rejonie Indo-Pacyfiku, czyli tych, które cechuje bogactwo raf. - Czego wsparcie to może dotyczyć? - Wyobraźmy sobie człowieka, który np. poławia na rafie ryby i sprzedaje je potem jako akwariowe okazy. Jeśli z tego żywi siebie i kilkuosobową rodzinę, to nie zrezygnuje z połowów dla dobra raf, nie mając żadnej alternatywy. Podobnie jest z krajami i osobami, których gospodarka w głównej mierze jest oparta o dochody z turystyki. - Niektórzy naukowcy próbują też odbudowywać rafy: sadzą koralowce, a na drukarkach 3D wytwarzają dla nich odpowiednie podłoża. Czy takie działania mogą coś zmienić? - To również jak najbardziej ma zastosowanie i wynikają z tego korzyści. Regeneracja raf nie jest bowiem prosta - koralowce potrzebują odpowiedniej struktury dna, aby mogły się na nim osiedlić, tak samo jak przedstawiciele fauny morskiej (w tym np. specyficzne gatunki ryb), którzy są związani ze zbiorowiskami raf. Trójwymiarowe wydruki, a w dalszej kolejności szczegółowe konstrukcje o nie oparte, wspierające osiedlanie się koralowców, mogą więc pomóc. Podejmuje się też walkę ze zbyt licznie występującymi gatunkami, które dosłownie wyżerają rafy, np. ze wspomnianą powyżej olbrzymią rozgwiazdą. Trzeba jednak pamiętać, że rafy potrzebują szczególnych warunków w ujęciu bardzo kompleksowym, odpowiedniej temperatury, pH, zasolenia, o których już wspomnieliśmy. Fluktuacje w wartościach tychże czynników są konsekwencją głównie zmian klimatycznych, czy też zwiększoną emisją gazów cieplarnianych. Eliminacja tych problemów jest dużo trudniejszym zadaniem, niż bezpośrednie działania na miejscu. - Nie pomogłaby inżynieria genetyczna - hodowanie korali, które będą odporniejsze? - To mocno kontrowersyjna kwestia. W obrębie koralowców oczywiście znane są gatunki, które znacznie lepiej radzą sobie w trudnych, innych warunkach. Jednak ich wprowadzanie w nowe obszary - podobnie jak metody genetyczne – niesie ze sobą pewne ryzyko. Znamy z literatury przedmiotu historie związane z introdukcją gatunków obcych, które miały zapełnić jakąś „lukę” w danym zbiorowisku. Potem okazywało się na przykład, że na nowym miejscu radził sobie tak dobrze, że wypierał rodzime gatunki, a tym samym zaburzał się cały funkcjonujący system. - A może rafy same zaadaptują się do nowych warunków. Przecież przyroda się przystosowuje do zmian. - To prawda, ale takie dostosowanie wymaga bardzo długiego czasu, a my go rafom nie dajemy. Zmiany zachodzą zbyt szybko. Ponadto, w historii naszej planety znany okresy zmian klimatycznych, które zachodziły naturalnie i mimo, że ich tempo było znacznie wolniejsze, to jednak konsekwencją było często wymieranie wielu gatunków. - Martwi się Pani - czy jednak wierzy, że uda się je uratować? - Jestem bardzo pesymistycznie nastawiona. Średnio co 3-4 lata odwiedzam rejon antarktyczny i widzę gołym okiem zmiany, które tam zachodzą. Podobnie jest w ciepłych rejonach, tych również ze zbiorowiskami raf koralowych. Potrzebna byłaby całkowita rewolucja w stylu życia, która musiałaby do tego zajść zaledwie w ciągu dwóch-trzech dekad. Prognozuje się, że przy obecnej dynamice zmian do 2100 roku albo i wcześniej rafy znikną z naszej planety. - Co będzie, jeśli rzeczywiście zginą? - Będzie to oznaczało brak żywności dla ludzi w wielu rejonach świata, bo rafy to olbrzymie ekosystemy zapewniające również pokarm dla lokalnych ludności. W wielu miejscach dojdzie do destabilizacji strefy przybrzeżnej. Jednak to nie wszystko - jeśli rafy będą ginęły, to oznacza i będzie oznaczać, że w oceanach zaszły już katastrofalne, a przy tym globalne zmiany. Dotyczyć to będzie wielu gatunków i właściwie wszystkich regionów świata. Dzisiaj trudno sobie taką sytuację z jej wszystkimi skutkami wyobrazić. - Więc rafy można traktować jak wskaźnik ogólnej kondycji oceanów? - Tak, rafy koralowe mogą być właśnie wskaźnikiem zmian, jakie zachodzą w środowisku morskim, ponieważ stosunkowo szybko na nie reagują. To właściwie dotyczy wszystkich tego typu środowisk, które charakteryzują wąskie zakresy czynników takich jak np. temperatura, czyli zwłaszcza rejonów tropikalnych i polarnych. Mimo pesymizmu mam jednak nadzieję, że do totalnej katastrofy nie dojdzie. Wierzę w mądrość przyszłych pokoleń, aczkolwiek należy to bardzo mocno podkreślić, że konkretne działania konieczne są tu i teraz.(PAP) Copyright

morze czerwone rafy koralowe